Weekend pełen sprzeczności.

Zacznę od początku.

W sobotę chciałem wytestować skrzynkę narzędziową którą jakiś czas temu wygrałem u Tommy’ego w jego konkursie. A ponieważ wreszcie po miesiącu odebrałem auto od blacharza, miałem materiał w którym mogę rzeźbić.

Sobota
Piękna pogoda, poranek i początek zabawy. Poza moim buczkiem, jeden kumpel serwisował jakieś zajechane E36 w kompakcie, a drugi swoją E30. To srebrne gówno było straszne. Przód wyglądał jak by przejechał po wszystkich borsztajnach w mieście… A potem jeszcze trzy razy auto wisiało na nim po wjechaniu w otwarty gulik. A to tylko wygląd! Mechanicznie jest to jeszcze większy schrott! Poza silnikiem, nic nie wygląda i nie działa jak powinno. Mniejsza o to (nie jestem fanem Compacta, nawet powiem że uważam go za karykaturę samochodu, więc pozwoliłem sobie pomarudzić).

Ja miałem do zrobienia uszczelki pod pokrywami zaworów. Niby operacja prosta ale w praktyce trzeba było się całkiem sporo nakręcić, a przez to że wcale nie jest tak dużo miejsca dookoła silnika, jak by się mogło wydawać. Efekty były ciekawe…


I niby fajnie. Mam zestaw, robi się nim super, ale po którejś z rzędu wymianie nasadka-przedłużka-nasadka-przedłużka, okazało się że końcówki nie chcą schodzić. Trzeba było poklupać o ścianę żeby kulka blokująca cofnęła się i zwolniła nasadkę. „Ech, nowe zabawki a już się zacinają” – pomyślałem. Potem na szczęście problem ustąpił.

mini ASO u Cytryna i Gumiaka.

Myślałem że założę nowe uszczelki i nie będzie problemu. W praktyce okazało się że wszystko jest ale gdzieś w Polsce, na miejscu w hurtowni nie ma nic. Był sylikon… Więc potem spędziłem 3 godziny na czyszczeniu starych uszczelek (okazały się być całkiem całkiem po usunięciu tego białego gówna!) i rowków pokryw zaworów. Tutaj nie było wcale tak ok, więc po wszystkim zabrałem je na myjkę BP gdzie za 2 zł zostały fajnie umyte. Ale furgały od ciśnienia z lancy! Oczywiście musiałem je trzymać stopą. Wiadomo jak się to skończyło.


Uszczelka w stanie agonalnym ze starym sylikonem.
Rozgrzebana i spięta elektronika nad silnikiem.

Potem był montaż. Tutaj jako tako to wszystko poszło bez problemu… pozornie.
Do tego trzeba było rozebrać cały kolektor dolotowy żeby wymodzić nowy patent na odmę która jest nie sprawna a ja szukam ciągle oryginału w cenie mniejszej niż połowa wypłaty. Też nowy przewód i nowy patent zostały zamontowane. Potem tylko przykręcić kolektor, listwę z wtryskami, przewody, jeszcze trochę przewodów, potem gaz, jeszcze przewody gazowe, przewody elektryczne do gazu i już można zakładać pokrywę!


Felerna odma z zaworem i membraną,
Wnętrze kolektora z M60B30.
Wiem że czasem po forach ludzie pytają jak wygląda wnętrze. Właśnie tak.

Super! A że skończyliśmy po 23 i sklepy w okolicy były już pozamykane, został nam tylko całodobowy-monopolowy. Więc pakujemy się, delikatnie sobie pyrczę, i pod sklepem widzę kupę dymu. Jeden z kumpli na to że to tylko kolektor się wreszcie zagrzał i wypala to co nachlapało się na niego. Drugi jednak nie dał wiary na takie błahe wytłumaczenie. Więc pod sklepem otworzyłem maskę.

Patrzymy i faktycznie, leje się z pod pokrywy cewek, czyli znowu wewnętrzna uszczelka się rozciekła. Na szybko wyciągam z kufra grzechotkę, odkręcam dwie śrubki i podnoszę pokrywę.

Jak widać, oczom mym ukazało się piękne jezioro. Na chwile zamilknęliśmy usta a potem się zdrowo uśmialiśmy. Ostatecznie auto zostało przepchane pod szkołę, na parking przy głównej drodze, gdzie zostawiłem po sobie ślad.
I znowu. niby pięknie, niby fajnie, ale robotę w połowie trzeba raz jeszcze zrobić!


Niedziela
Całą sobotnią noc i niedzielny poranek byłem taki nie w sosie. Bo nie cierpię robić tego samego, dwa razy pod rząd. Ale ostatecznie okazało się że podwinięta uszczelka dała się naprawić w 30 minut. Szybki demontaż, szybki montaż. Wszystko było przygotowane „ruszone” i wyczyszczone dzień wcześniej, więc mogłem wybrać się na zlot który wczoraj opisałem.

Nie przebierając się pojechałem na miejsce żeby zmoknąć. „Psia kość!”. Potencjał imprezy zmarnowany przez to że jebało żabami…

I tak minął piękny weekend.

Happy Endem tego wszystkiego było to że mimo w pełni świadomego niezaglądania do serwerów i urządzeń, wszystko trzymało się kupy i nic się nie wysypało, mimo moich wielkich obaw.

Poniedziałek i Wtorek
A z rzeczy osobliwych które spotkały mnie dzisiaj, w drodze do pracy, był Nissan Sunny na żółtych blatach! Taki całkiem nowoczesny. W sumie nawet mi to nie przeszkadza, gdyby nie fakt że zamiast koloru farby, wszędzie panował kolor rdzy! I wcale nie zapowiadało się na jakąkolwiek naprawę…

No i kilka innych fotek, może kogoś zainteresuje jak wygląda rozgrzebane M60B30.Wczoraj staraliśmy się jakoś po swojemu rozpracować patent z odmą i brakiem nowej części (jest widoczna na fotce we wcześniejszej części wpisu). Niestety bez membrany nic z tego nie będzie… Trzeba zamawiać.

Pod tą fotką widać wyraźnie wtryski gazowe, jak krótkie są przewody do kolektora, i jak wyglądają podkładki pod wtryski benzynowe Bosch. Nie trzeba wiercić w kolektorze, Wszystko jest zgrabnie i ładnie. Do tego dzięki małej odległości, da się bardzo precyzyjnie ustawić czasy wtrysku. odchyłka – 0,5%1,5%!
 A tak wygląda miejsce cewek bez 2l oleju.
Zawory dolotowe
Po 4 demontażu, zdjęcie kolektora zajmuje 15 minut!
 
 Kiedyś zamiast tego będzie kompresor! Oczywiście po wcześniejszym swapie na 4,4!
 Podwójny łańcuch rozrządu. „Gimby nie znają!”

I na koniec takie ujęcie całości z góry

Może Ci się spodoba:

5 komentarzy

  1. KiaBlog.pl pisze:

    Jakie to nasze, takie narodowe że "Panie wszystko jest, pewnie, tylko nie tutaj, w fabryce" hehe 🙂

    • Bebok pisze:

      Rozumiem że wszystko jest na ściągnięcie. Zwłaszcza do mało popularnego, 21 letniego grata 😀 Dodatkowo to była sobota. Więc nie mam do nikogo o nic żalu. naiwnie zasugerowałem się teoretyczną dostępnością w każdym magazynie wg stron www. Oh jaki ja bywam naiwny 😛

  2. paulina gr pisze:

    NAJGORZEJ! Robienie roboty dwa razy to moja specjalność. Nawet nie wiesz jak Twój wpis jest mi bliski 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *