Świadomy użytkownik – miało być tak fajnie, a jest tak strasznie.

Wszyscy, którzy czytamy różne moto zakamarki sieci, wiemy jakim kitem nas karmią producenci nowych aut, jak wciskają nam nowe, nie zawsze ciekawsze i lepsze modele, pod pretekstem splendoru i prestiżu. Wiemy, że planują awarie, postarzają produkty, a rzeczowe i konkretne rozwiązania są bardzo skrupulatnie dawkowane na kilka kolejnych lat i modeli. Każdy „świadomy użytkownik”, jakim jest fan motoryzacji, to wszystko wie. I co z tym robią producenci? Czy starają się nam przypodobać, zmienić coś?

Absolutnie nie!

Dlaczego? Przecież jesteśmy ludźmi, którzy wiedzą o tym najwięcej! To my opiszemy nowe pomysły, jako dobre lub nie, w rozmowie z kolegą przedstawimy nasze zdanie i argumenty, dlaczego 1,6 turbo i 101 koni to głupota.

Bo nie jesteśmy ich targetem! To nie my kreujemy rynek. Niestety, jest nas za mało. Dużo ludzi zwyczajnie w świecie nie stać ich na wóz, o którym wiedzą wszystko, albo, na który by się chcieli skusić. Tych, co mogą jest naprawdę niewielu. Natomiast cała reszta ludzi, masa, dla której wóz to kawałek statusu i sposób przemieszczania się – nic więcej – jest celem marketingu, dziwnej polityki modelowej, wymyślania koła na nowo czego konsekwencją jest nazywanie Coupe zwykłego sedana.

 VW Cross Coupe? WTF

Taka jest smutna prawda!

Przykład gdzie sytuacja wygląda analogicznie?

Rynek PC.

Tutaj też ważne są duże hasła, slogany. I gdyby nie to, że poznałem kilka osób, które w nie uwierzyły, sam bym nie wpadł na pomysł, że można pomyśleć wg tego, co dany producent napisał.

Więc mimo wszystko sprzedają się AMD FXy z 8 rdzeniami, bo przecież one mają 8 rdzeni i mnóstwo GHz, a Intel w tej cenie tylko 4. Nie liczy się wydajność, prawda jak to wszystko wygląda. Hasło wygrało!

FX – to się nie udało…

RAM! Wszyscy kochają RAM! Więc wydajność karty graficznej już w opinii wielu nie zależy od rdzenia, jej procesora graficznego, ale od tego ile ma RAMu! Więc najchętniej sprzedają się karty najwolniejsze, z wąską szyną pamięci i beznadziejnymi kośćmi, bo przez to są tanie. Za to wszystkie muszą obowiązkowo mieć mnóstwo RAMu!

Nie wspomnę o telefonach, gdzie Apple mając ludzi za idiotów zdobywa rekordowe przychody.


Znany zeszłoroczny dowcip który pochłonął kilka telefonów.

Muzyka.

Kogo nie spytasz, dostaniesz odpowiedź „nie lubię Biebera”, albo jego stylu bycia. Okazyjnie posłucha jakiś współczesnej muzyki POP, ale to raczej przez przypadek w pracy, w autobusie itp. Generalnie każdy ma swój gust muzyczny i POP jest gdzieś daleko w tyle o ile jest w ogóle. Natomiast to szara masa wyznacza trendy. Więc Lejdi Zgaga i inne Panie Ciulus z językiem na wierzchu są w telewizji i radiu na okręte, do pożygania.

Tą bitwę wygrał Hogan!

I tak to właśnie wygląda.
Możemy chcieć zmian, marzyć o nowych modelach klasycznych wozów (nowa Celica…, Galant, Evo też stoi pod znakiem zapytania, małe Włoskie Coupe, nowe Alfy itp), ale na tym się to wszystko kończy.

Nie jesteśmy dość dużym trybikiem w korpo-mechanizmie, żeby o nas pomyślano. Dlatego jedyne co możemy robić to wznosić głosy niezadowolenia, że dołożenie 1cm prześwitu i emulowanie aktywnego dyferencjału czy napędu na cztery koła przez ABS, nie robi z auta terenówki. SUV oparty o kompakta nie jest bezpieczniejszy. Dzieci można do szkoły wozić autem starszym niż dwuletnie. Rodzinny VAN nie może być sportowy. A Coupe to para drzwi, nie dwie.

Możemy mówić wszystko co chcemy, a smutni prezesi po przeczytaniu takiego tekstu wytrą łzy i wysmarkają się w banknoty 200 Euro.

Smutny wpis, powinien trafić tutaj w poniedziałek! =]

Może Ci się spodoba:

2 komentarze

  1. I potem ten świadomy użytkownik i tak kupuje dwucylindrowy silnik 0.3 litra triturbo bikompresor z bezpośrednim wtryskiem i hybrydowym dodatkiem, bo nie ma żadnej alternatywy 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *