RYNEK SMAKÓW – PIERWSZY KATOWICKI ZLOT FOOD TRUCK’ÓW – pycha!

W ten skrócony weekend (piątek i sobota) trwał w.w. spot, na rynku w centrum Katowic.

Krótko i na temat:
Dla mnie bomba!

Przy pierwszym podejściu oblazłem wszystkie stoiska dookoła z uśmiechem
jak grubasek z Charliego w fabryce czekolady, rozplanowałem tour i
rozpocząłem festiwal!


Zainteresowanie było całkiem spore, co przekładało się na kolejki do niektórych stoisk, ale żarcie było super (przynajmniej to które ja dostałem)! Rządziły klasyczne hamburgery w nowym wydaniu, czyli nie za 5zł pod dworcem, z surówką ze słoika, a dobrym mięsem wołowym, ręcznie robionym. Było taco, tortille, burito, desery i kiełbasy w 10 wydaniach.

https://www.facebook.com/grillwagon?fref=ts
Bo dobry hampek nie jest zły!

Jak na pierwszą edycję, wyszło elegancko! Co fajne, nie trzeba było wydać majątku żeby sobie pojeść. Za mniej jak 40zł obskoczyłem 3 budy. W domu za te pieniądze gotuje się przez tydzień, ale po co jak stajesz się światowcem kosztującym kuchni reńskiej, meksykańskiej i włoskiej. 😛

https://www.facebook.com/spokobus?fref=ts
Kiełbasa pierwsza klasa.

 Można ponarzekać na za głośną muzykę, trochę mało miejsca do przycupnięcia z jedzeniem (z drugiej strony street food to street food a nie restauracja). Mam nadzieję że organizatorzy poprawią to przy następnej edycji, może jesiennej?

Co tu dużo pisać: Lubię żarcie z miasta, zamawianie gotowego posiłku w końskiej porcji.

Nie żebym stronił od gotowania, ale jako stereotypowy facet, poza kilkoma klasycznymi daniami jak jajecznica, mielone, ziemniaki i gotowane mrożone pierogi ze sklepu, inne rzeczy nie wychodzą tak dobrze. Mimo pomocy z zewnątrz.

W końcu jestem na rehabilitacji, muszę przyjmować białko i zażywać ruchu!

Może Ci się spodoba:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *