Gra kaskadowa – strumień wiedzy bezużytecznej

Czy też tak macie że totalnie przez przypadek, w nieoczekiwanym momencie, całkowicie w sposób niezamierzony, znajdujecie nagle jakiś temat który nie pozwala wam usiedzieć na tyłku jeśli nie dowiedzie się „jeszcze tylko jednej ciekawostki”?

Przeglądam FB w wolnej sekundzie w jakiejś kolejce i bach! Mam! Bardzo ciekawy artykuł (nawet dla ludzi nie związanych z informatyką w stricte tego słowa znaczeniu).

https://niebezpiecznik.pl/post/cia-backdoory-crypto-ag/

Po wejściu w taki link, bardzo często łapię się w tej pułapce. W grze w której czytam artykuł który jest świetny, więc oczywistym jest, że nie skończę tylko na tym. Bardzo często odnośniki wewnątrz samego artykułu to już kilka kolejnych zakładek do przeczytania. Ale idę dalej.

Komentarze!

Tam to jest nierzadko więcej contentu niż w głównym artykule. Jak zawsze dużo jest zdziwionych, obrażonych. Ktoś smieszkuje. Ktoś kogoś pacyfikuje za zainteresowanie

Oczywiste pytanie! Jak śmiesz pytać!?

Ale czasem, w wyniku śmieszków czy kiedy jedni spece wypowiadają się w opozycji do drugich, w sposób konstruktywny, JEST! Wiedza zza kulis. Na podstawie skrótów czy żargonu wewnętrznego, nierzadko można dojść do tematu znacznie szybciej niż po prostu mieląc strony i googla.

Dygresja:
Sztuka podstępu, Kevin Mitnick.
Polecam.

Wśród tych komentarzy leży od takie coś:

No to oczywiście że odpalam przeglądarkę (w trybie prywatnym, Justin Case) i oczom mym ukazał się a uszom zagrał ten filmik:

Dziwna częstotliwość, dziwny komunikat. Czytam dalej komentarze w Niebezpieczniku i pod YT. Na wszelki wypadek otwieram raz jeszcze googla i szukam wpisu w wiki o tym.

Dzieci, pamiętajcie.
Wiki nie jest źródłem.
Wiki jest zbiorem źródeł (w przypisach).

I od razu dostałem kolejny ciekawy artykuł. Wpisem ciężko nazwać 5 stron tekstu plus dwie przypisów.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Radiostacje_numeryczne

Tutaj nie będę powtarzał tego co jest rozpisane w artykule. Ale w następstwie czytania jednego, otworzyłem kilka kolejnych zakładek o kolejnych stacjach, które jako ciekawe mają swoje wpisy.

W międzyczasie czytania i słuchania takiego komunikatu, mam rozkminy.
– Co i jak jest tam jest zaszyfrowane?
– Czy efektem jest cyfra wskazująca jakąś odpowiedź z tabeli odpowiedzi?
– Czy są to cyfry-koordynanty miejsca skrytki, numeru telefonu?
– Dlaczego w dobie internetu i szyfrowanej transmisji, stacje działały tak długo?
– Jak ustalane są kody do rozszyfrowywania?

Na część z tych rzeczy odpowiedź idzie znaleźć w dalszych stronach wiki. Podejrzeniem jest że np. że w ten sposób w Ameryce południowej kartele narkotykowe mogą komunikować się, albo podawać jakieś pozycje.
Z kubańskich stacji po latach udało się rozkodować treść sygnału który był nadawany.

Wszystko to ma dla mnie swojego rodzaju klimat, jak opuszczone bunkry. Stare instalacje przemysłowe. Stare instalacje militarne jak Oko Moskwy. Jest to ciekawe, nie oczywiste, działające w jakiś sposób na instynkt. No bo umówmy się. Gdyby usłyszeć taką treść zamiast twojego ulubionego radia, kiedy np. lecisz samochodem po środku niczego albo biegasz sobie popołudniu, po zmierzchu… No dreszczyk idzie po plecach. Taka syrena z Silent Hill na 10%.

Także jak ktoś lubi wiedzę bezużyteczną, niekoniecznie motoryzacyjną, to ma temat. Sam musi poszukać to o czym wspominałem. Ja polecam.

Może Ci się spodoba:

1 komentarz

  1. Bebok pisze:

    Suplement.
    Bardzo możliwe że stacje teraz się przerzuciły na twittera.
    Jeden z artykułów:
    https://web.archive.org/web/20130304031522/http://www.theawl.com/2013/03/spy-twitter-is-weird-twitte

    Od razu przypomniał się inny patent na sterowanie zdalne w sposób anonimowy a jednak powtarzalny i ciężki do zdiagnozowania:
    https://niebezpiecznik.pl/post/britney-spears-pomogla-w-komunikacji-zlosliwego-oprogramowania-zgadnij-jak/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *