Optyka damska na męskie spojrzenie: Maserati Coupe 2002

Doug wpuścił nowy film na YT o „starym” Maserati Coupe. Nie jestem wielkim fanem Douglas’a. Jego amerykańskie spojrzenie mnie czasami rozkłada na łopatki. Potrafi się przypierdolić o każde logo w jednym modelu, a w innym gdzie nadźgane jest tyle samo lub więcej „wygląda to stylowo i podkreśla sportowość modelu”. Ogólnie osądy i teksty jakie z siebie wyrzuca świetnie przedstawiają to że człowiek może samochody lubi, potrafi nimi handlować i zna się na rynku, ale z techniką nie ma nic wspólnego.

Jak można nazwać schowki czy jakieś inne techniczne pomysły jako „afterthought” skoro auto jest brytyjskie (chyba to był Aston) i otwieranie maski miałó z prawej strony a nie lewej? Albo wyzywanie Fordów różnej maści, za to że otwieranie maski wajchą koło nóg jest niemożliwe kiedy drzwi są zamknięte bo uszczelka i rant drwi ją przytrzaskują? Przecież to jest celowe! No chyba że Doug lubi otwierać maskę np na autostradzie i bawić się w kierowcę WRC, i nie robi tego jak zwykli śmiertelnicy, na postoju. Ech. No ale wracając do meritum.

Więc leci jak zazwyczaj, w tle, do gotowania, do innej pracy, do obiadku.

W tym momencie kolejny raz pojawiła się dyskusja na temat wyglądu podmiotu lirycznego w filmie.

Pani Domu stwierdziła że jest brzydki, ja że całkiem fajny i ma ~450 koni.

Wtedy usłyszałem:

Dupę ma za tłustą i za gęstą, ogólnie jest to małe auto które wygląda na duże, bulwiaste. Tylna lampa zerżnięta ze starej Vectry.

Wybuchłem! Śmiechem oczywiście. Bo Coupe może ma stylówę w stylu 2002, ale dalej wygląda całkiem znośne, a kabriolet to już całkiem! W takiej krótkiej wersji, jest śliczny nawet bardziej!

Nie jest to pierwsza nasza wymiana zdań na temat jakiegoś modelu. Najczęściej zgadzamy się… wcale. Ale ponieważ moim zdaniem czasami opisy Pani Domu są tak absurdalne dla mnie, że aż niewiarygodne, postanowiłem że będę się starał je spisywać i publikować pod wasz osąd. Bo wiem że mam zamkniętą, betonową głowę ale porównać wygląd dupy Maserati do Vectry?

 

Może Ci się spodoba:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *