Wpisy czyli co się kiełbie we łbie

2

Auto używane, nie będzie ładne

Kiedy kupiłem Facika, miałem ambitny plan utrzymać go w stanie „ładnym”. Wiecie, zawsze „wykończonym”, nie udupionym, bez osadu na lakierze, tym który zostaje mimo ostrego mycia bezdotykowego. Więc wesoło zabrałem go do kolegi na...

1

Chyba zacznę projektować loga!

Być betonem to swojego rodzaju przywilej. Można znacznie łatwiej żyć dniem codziennym. przejmować się tylko rzeczami istotnymi albo z punktu widzenia pragmatyka, albo z punktu widzenia swojego hobby. Tak samo nie oczekuje jakiegoś wielkiego...

0

Zaufanie do twojego dealera

Ostatnio w sieci wyczytałem opowiastkę pewnego pana na temat jego zakupu Audi. Można mocno posmieszkować z nieszczęścia człowieka który (najwyraźniej naiwnie…) myślał że można wydać 300 tysięcy na samochód i mieć spokój. Jak to...

0

Zmiany większe niż myślałem!

Minęły prawie dwa lata… kolejne dwa lata… Jest mi smutno że czas tak zapierdala. To jest jakaś masakra. Fiacik, bohater ostatniego wpisu, właśnie się sprzedaje. Może ktoś ma ochotę na tanie i dobre auto...